|
Moja przygoda z biżuterią zaczęła się od chwili, w której zobaczyłam gdzieś kryształy Swarovskiego. Taki blask i takie kolory! Urzekły mnie tak bardzo, że postanowiłam nauczyć się własnoręcznie tworzyć biżuterię i długo nie chciałam słyszeć o innych kamieniach. Cóż, kobieta zmienną jest i pewnego razu doszłam do wniosku, że blask tychże kryształków jest mimo wszystko sztuczny. Nie ma to jak stara dobra Matka Natura! Zakochałam się w ametystach, granatach, cytrynach, akwamarynach, karneolach, kianitach. Ostatnio moje serce podbiły prehnity i kwarc z rutylem - piękne kamienie z tajemniczo wyglądającymi wrostkami.. . Pozdrawiam wszystkich Gości Monika Mirosz-Kolebska |